chwilówki-kredyty

Płace klasy średniej rosną na prawie całym świecie, w Afryce, Azji, Ameryce Łacińskiej i Europie Wschodniej i jest to niewątpliwie sprawiedliwe, że rynek w pierwszej kolejności podnosi pensje gorzej opłacanym pracownikom z tych regionów wykonującym taką samą pracę, jak kuriozalnie już bogaci mieszkańcy Europy Zachodniej i USA. Czy red. Woś jest przeciw zmniejszaniu nierówności przez rynek?Z tego co wiem, od zawsze rozlegają się ze strony rynku (czyt. pracodawców) głosy o stabilność zasad. A to podatki nie powinny byc zmieniane co kwartał, a to aby ZUS nie był płynny jak fale na Bałtyku, a to CIT, a to VAT, a to przepisy BHP które musi zapewnić pracownikowi…bo w biznesie najważniejsza prognoza, a jak tu planować kiedy co i rusz zmiany.
Zasady powinny być stałe, bo bez tego nie ma szans na sensowny interes.
Przypomnę,że treść powyższych zasady leży w gestii państwa.
Ale jest też drugi segment rynku, bez którego ten pierwszy ( o ktorego prawa upominałem sie powyżej)po prostu traci racje bytu.
I on również ma prawo wiedzieć, na czy siedzi. W większości jego prawa pracownicze zawarowane są w Kodeksie Pracy. Chodzi jednak również o to ,że druga strona chce również wiedzieć w dłuższej perspektywie jak na tym swoim zatrudnienie wyjdzie.
Biorąc pod uwagę życiowa empirię wie na temat szybkich chwilówek ,że z „rynek” to mało poważny zawodnik, a on chce wiedzieć, czy wysłać dziecko do lepszej szkoły, ale płatnej, wypierdol…starego 25-letneigo rzęcha i kupić coś nowego, ale trzeba zapomóc się w jakiś kredyt…załóżmy w SKOK-u, może by zaczął się budować, ale tak naprawde to nie wie na czym stoi i nie wie czy za 3 lata rynek ustali jego „gażę” na 33% tej obecnej.
Reasumując.Zresztą nie wiem, czy jakaą regulacja płac ze strony państwa nie będzie też działała z korzyścią dla wiadomej części rynku, czyli pracodawców.
Ich przecież tez dotyczy mechanizm rynkowy, czyli jakaś doza niepewności. Oczywiście wszyscy zakładają,że na każdym rogu czeka błagający o pracę bezrobotny. Kolor skóry i narodowość nie ma w tym momencie większego znaczenia. Jeżeli będzie inaczej, czyli rynek zadziała to oczywiście będzie tylko lepiej, czyli znajdziemy ludzi do roboty za mniejszą stawkę godzinową.
Ale każdy kij ma dwa końce.
Wcale nie jest wykluczona sytuacja chwilówek (stop na wschodniej granicy dla Ukraińców z różnych przyczyn),że trend się zmienia.
Ukraińce pracowali po 10 złotych za godzinę na budowach. Polacy też musieli za tę stawkę robić.
Państwo chce ustalić minimalną stawkę na 12 złotych.
Pracodawcy nie chcą.
Ale w pewnym momencie Ukraińcy znikają z rynku. Mądry polski pracobiorca już nie chce 12, ale dajmy na to 18 złotych, bo wie że nie ma konkurencji.
I jaka jest wtedy reakcja pracodawców?
K…, ale byliśmy głupi, że nie chcieliśmy się zgodzić na 12, teraz oni chcą 18 za godzinę. A kontrakt był zawarty na 13 mln. Przecież jak zapłacimy ludziom 18 to pójdziemy z torbami.
Jeżeli uwzględnimy powyższe kwestie to nie ulega wątpliwości ,że w cywilizowanym świecie tylko odpowiedzialne za swoich obywateli państwo, ma szanse sprostać ich oczekiwaniom…
…chyba, że żyjemy w Ameryce Łacińskiej, a to już odrębny problem.
Płace minimalne i inne tego rodzaju kredyty wynalazki nie zmieniają wynagrodzeń, tylko ich formę, gdy części pracowników bardziej się opłaca pracować na czarno. Dodatkowo jest to wzmacniane przez opodatkowanie pracy tzw. składkami ZUS. Płace są wyznaczane przez rynek, czyli dobrowolne umowy i żadna ustawa chwilówka tego nie zmieni.1. zawsze można te rury razem połączyć poza budynkiem, lub razem wprowadzić do szamba
albo można tak jak ja
jedna rura do jednej komory szamba, a druga rura do drugiej komory szamba (mam dwukomorowe szambo po około 10m3, komory szczelnie oddzielone).
2. więc mamy wodę czyściejszą do podlewania lub wylania i mniejsze rachunki za wywóz nieczystości (bo jak ktoś lubi leżakować w wannie i brać długie prysznice to …